Sklep
Zobacz katalog

Wywiady z partnerami biznesowymi

 

Powrót

perfectcoll-www-zmiany_05

DONATA ŚWITAŁA

Ta praca jest lekka, gdy posiada się odpowiednią wiedzę i umiejętności.

 

Dopiero za trzecim razem udało mi się z Panią umówić na wywiad. Tak dużo ma Pani pracy?

Tak, pracy jest dużo. Firma wyróżnia się bardzo dobrym planem finansowym, produktami nowej generacji, a włączenie do oferty urządzeń kosmetologicznych jest strzałem w dziesiątkę! Obecnie coraz więcej osób ma zbyt mało czasu dla siebie. Dlatego duże znaczenie ma możliwość wykonywania zabiegów kosmetologicznych we własnym domu, w dogodnym czasie. Łatwa obsługa, szybkie efekty już po pierwszym użyciu, wywołują ogromną chęć posiadania takich urządzeń.

 

Mówi się, że w MLM można uzyskać dochód pasywny. Osiągnęła Pani wysoki poziom w planie marketingowym i nadal Pani dużo pracuje?

Ja chyba nie przestanę pracować. Dla mnie życie bez obowiązków, codziennej pracy byłoby nudne. Jednak w każdej chwili mogę sobie pozwolić na wyjazd, zrobienie wolnego. W razie utraty zdrowia nadal zarabiałabym jak dotychczas. Dzięki temu mam poczucie bezpieczeństwa finansowego.

 

Czy ma Pani w grupie osoby, które mogłyby działać już całkowicie samodzielnie, bez Pani zaangażowania?

Mam takie osoby, które poradziłyby sobie beze mnie.

 

Czyli doszła Pani do etapu, w którym mogłaby już Pani korzystać z dochodu pasywnego?

Tak, można by tak powiedzieć. Jednak cały czas pojawiają się nowe osoby, którym chcę pomóc w tworzeniu ich biznesu.

 

Wielu liderów z różnych firm mówi, że praca w MLM jest ciężka. Czy również Pani tak uważa?

Ta praca nie jest dla mnie ciężka. Jest lekka, gdy posiada się odpowiednią wiedzę i umiejętności.

 

Czyli chodzi o pracę nad sobą?

Tak, dokładnie.

 

A czy osoby, które Pani pozyskuje do biznesu, chętnie ją podejmują?

Zawsze tak trafiam, że osoby, które rozpoczynają ze mną współpracę, bardzo chętnie pracują nad sobą.

 

Jak Pani przyciąga takie osoby?

Nie wiem. Może dlatego, że podobne przyciąga podobne.

 

Co Pani zmieniła w sobie w wyniku pracy nad sobą?

Jestem pewna siebie, bardziej asertywna i potrafię motywować współpracowników, aby razem osiągać wspólne cele.

 

Jak Pani ich motywuje?

Opowiadam im o tym, co ja robiłam, jakie etapy przechodziłam, mówię, że jeśli ktoś mógł osiągnąć sukces, to każdy może go osiągnąć.

 

Co najbardziej podoba się Pani w MLM?

Pomaganie innym ludziom.

 

Gdy rozpoczynała Pani działalność w MLM, to wtedy też głównym powodem była chęć pomagania innym?

Głównym powodem była chęć zmiany pracy na lżejszą. Prowadzenie sklepów spożywczych to nie lekka praca. Wymaga mnóstwa pracy i energii. MLM to też praca, która wymaga zaangażowania, lecz ma zupełnie inny charakter. To budowanie relacji międzyludzkich, umacnianie wiary we własne możliwości i budowanie poczucia własnej wartości. To przede wszystkim rozwój osobisty, a nasz biznes urośnie tyle, ile my pozwolimy sobie urosnąć.

 

To należy Pani do mniejszości, dla której głównym motywem, przynajmniej jeśli chodzi o początek działania w marketingu wielopoziomowym, jest coś innego niż pieniądze.

Do biznesu przystępują też osoby, które mają dobrą pracę lub dobrze prosperujący tradycyjny biznes, a chcą się w MLM sprawdzić, potrzebują uznania, przynależności do grupy, kolejnej możliwości zarobku w ramach dywersyfikacji dochodu. Jednak faktycznie zazwyczaj jest to przede wszystkim potrzeba zarabiania większej ilości pieniędzy. Często trafiają się ludzie w trudnej sytuacji finansowej. Wtedy wspólnymi siłami pomagamy im.

 

Przekazała Pani sklepy dzieciom w momencie, gdy dopiero rozpoczęła Pani działanie w MLM?

Tak. Od samego początku stworzyła się grupa osób chętnych do współpracy. Jeśli tworzymy coś nowego z wielką pasją i przekonaniem, to wyniki przychodzą szybko. Natomiast brak przekonania hamuje. Wtedy rozwój jest zbyt wolny i powstaje duże ryzyko zniechęcenia i rezygnacji.

 

Ile godzin dziennie na początku Pani pracowała?

Od czterech do pięciu. Przy czym miałam poczucie, że to nie praca. Telefonowanie, umawianie na spotkania, to była możliwość zobaczenia się ze znajomymi i porozmawiania z nimi.

 

O czym Pani mówiła na spotkaniach?

Miałam niesamowite efekty wynikające z używania produktów z kolagenem. Mówiłam o tym rodzinie i znajomym. To było naturalne polecanie. Jeśli mówi się szczerze, na podstawie własnych doświadczeń, z chęci podzielenia się informacją o bardzo dobrych produktach, to inni ludzie też chcą z nich korzystać. A potem bardzo często jest tak, że polecają je dalej i rozpoczynają współpracę.

 

Skoro ludzie sami dalej je polecają i rozpoczynają współpracę, to czy szkolenia dotyczące sprzedaży i rekrutacji są potrzebne?

Wśród znajomych to rzeczywiście tak działa. Jednak gdy ich lista się skończy, trzeba zacząć działać na rynku zimnym. A do tego są potrzebne szkolenia. Twój biznes wzrośnie tyle, ile ty sam urośniesz. Trzeba więc nieustannie się rozwijać.

 

Jakie swoje cele zrealizowała Pani dzięki MLM-owi?

Zrealizowałam już wszystkie, których datę realizacji wyznaczyłam do obecnej chwili. Oczywiście są kolejne. Cały czas tworzę listę nowych marzeń, ponieważ to głównie one dają moc do dalszego działania. Wiele podróżuję po Polsce i świecie. Moje życie jest teraz wygodniejsze. Poznałam mnóstwo fantastycznych osób.

 

Donata Świtała pracowała w sporcie, współorganizowała imprezy sportowe, np. mistrzostwa Polski w kolarstwie. Prowadziła tradycyjną działalność gospodarczą. W 2010 roku postawiła na MLM. Lubi czytać książki, jeździć rowerem. Nowy dom wybudowała przy lesie, w którym uwielbia medytować, dzięki czemu odzyskuje energię do działania. W Perfect Coll znajduje się na pozycji Prezydenta.