Sklep
Zobacz katalog

Wywiady z partnerami biznesowymi

 

Powrót

perfectcoll-www-zmiany_05

ZOFIA WYSOKIŃSKA

Sama jestem zaskoczona, że mamy tak wspaniałe efekty

 

Pracuje Pani już 36 lat w zawodzie pielęgniarki. To długo.

Zawsze kochałam ten zawód. Jeszcze będąc dzieckiem marzyłam by zostać pielęgniarką.

 

Chyba lubi Pani pomagać ludziom?

Tak. To z tego powodu zaczęłam działać w MLM. Gdy moja rodzina i ja doświadczyliśmy pozytywnego działania kolagenu, zaczęłam tym odkryciem dzielić się z moimi znajomymi.

 

I w ten sposób rozpoczęła Pani rozwijać biznes?

Na początku polecałam tylko produkty. Wiedziałam o możliwościach biznesowych, ale jakoś nie brałam ich wtedy pod uwagę.

 

Teraz już Pani z nich korzysta rozwijając swoją strukturę.

Gdy struktura zaczęła błyskawicznie się rozwijać, wtedy dopiero odkryłam, co to jest naprawdę MLM. Zaczęłam się uczyć i podjęłam rolę lidera. To przyszło samo w momencie, gdy moi współpracownicy zaczęli potrzebować mojej pomocy w rozwoju swojego biznesu. Sama jestem zaskoczona, że mamy tak wspaniałe efekty w Perfect Coll. Bardzo duża zasługa w tym naszej Dyrektor Handlowej Zofii Starzyńskiej i wszystkich pracowników firmy.

 

Jak Pani myśli, co jest przyczyną tego sukcesu?

Myślę, że wynika on z tego, iż nikogo nie zmuszam do podjęcia współpracy. Jeśli ktoś ma nóż na gardle i bardzo zależy mu na wynikach, to druga osoba widzi to i nieświadomie ją to odpycha. Ja mówię o tym biznesie od serca. Jest to dla mnie taka kolagenowa zabawa, robię to ze swobodą. Nigdy dla mnie najważniejsze nie były pieniądze, a do działania motywuje mnie chęć pomagania innym ludziom.

 

Jak Pani reaguje, gdy ktoś odmówi podjęcia współpracy z Panią?

Jeśli ktoś mi odmawia, nie traktuję tego na 100% poważnie. Kontaktuję się za jakiś czas i często bywa tak, że osoba zmienia zdanie. Poza tym nie wierzę do końca w to, co ludzie mówią.

 

Nie ufa Pani ludziom?

Zawsze jestem ufna wobec ludzi. Jednak doświadczenie uzyskane w MLM uczy mnie, że nie zawsze ludzie mówią to, co myślą.

 

Jak wobec tego Pani rozpoznaje, czy nowa osoba, która chce działać, rzeczywiście ma zamiar robić to z pełnym zaangażowaniem?

Jeśli ktoś na początku dużo obiecuje, chwali się znajomościami z wieloma ważnymi osobami, mówi o swoich wielkich możliwościach, to dla mnie sygnał ostrzegawczy, że nie do końca jest to prawdą. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej rokują te osoby, które są stonowane, konkretne, które więcej robią niż mówią.

 

Gdy umawiałem się z Panią na rozmowę, musieliśmy ją przeprowadzić w późniejszym terminie, bowiem przygotowywała się Pani do wyjazdu do swoich partnerów w Rzeszowie. Jakie są owoce tej podróży?

Owoce są rewelacyjne! Przeprowadziłam tam dwa duże spotkania rekrutacyjne, są nowe osoby chętne do podjęcia współpracy. Ośmiu współpracowników z tej grupy jedzie na szkolenie do Zegrza. Osoba, która stoi na czele grupy rzeszowskiej, jest bardzo aktywna, pozytywnie nastawiona do tego biznesu. Wiele już wie i umie i bardzo dobrze rokuje na przyszłość.

 

Taki wyjazd zabiera dużo czasu. Nie lepiej jest mieć swoich partnerów biznesowych w pobliżu miejsca zamieszkania?

Zawsze zdarzy się ktoś w grupie, kto mieszka daleko i potrzebuje pomocy, zwłaszcza na początku. Rzeszów oddalony jest ode mnie o ponad 500 km, ale jechałam tam na trzy dni i był to czas w pełni wykorzystany na robienie prezentacji i rozmowy z osobami z tej grupy. To też nie jest tak, że trzeba codziennie tak daleko jeździć. Pierwszy raz byłam w grudniu, teraz po raz drugi.

 

Od wielu liderów słyszę, że dużo jeżdżą. Czy zdarza się Pani pracować na miejscu?

Tak. Mam duży dom i przeznaczyłam jeden pokój na swoje biuro. Kiedyś, gdy prowadziłam prezentacje, musiałam wszystko ciągle składać i rozkładać. Teraz mam w domu na stałe wszystko, co jest mi niezbędne: produkty, urządzenia i inne materiały, również tablica do prowadzenia prezentacji.

 

Od której godziny Pani dzisiaj pracuje?

Od ósmej.

 

Czy były przerwy?

Nie za bardzo.

 

To jest Pani osobą zapracowaną.

Tak. Nadal pracuję w zawodzie pielęgniarki, ale na pół etatu. Traktuję tę pracę jako swoją pasję i chcę doczekać w godności emerytury. Firma Perfect Coll daje mi możliwość dodatkowej satysfakcji finansowej, a zarazem jest to mój sposób na dalszy rozwój.

 

Ale wolne sobie Pani robi?

Zawsze musi się znaleźć czas na odpoczynek. W wolnym czasie uwielbiam czytać książki i przebywać na łonie przyrody. Jak tylko mam chwilę wolnego czasu, idę do lasu lub jadę rowerem na przejażdżkę. To mój sposób na rozładowanie emocji, wyciszenie.

 

Jak motywuje Pani swoich współpracowników?

Poprzez swój entuzjazm, którym zarażam innych. Moi partnerzy mówią, że spotykając się ze mną czują się doładowani dobrą energią.

 

Czego nauczył Panią MLM?

Dzięki MLM-owi zaczęłam pracować nad swoją asertywnością. Kiedyś nie umiałam odmawiać. Jeśli już to uczyniłam, było mi głupio i tłumaczyłam się. Teraz już tego nie robię. Dzięki szkoleniom i wielu przeprowadzonym spotkaniom, znacznie lepiej znoszę wystąpienia publiczne, które kiedyś były dla mnie bardzo stresujące. Kolejną rzeczą jest to, że nie krytykuję już siebie tak bardzo, jak dawniej. Po części chyba dlatego, że wzrosła moja samoocena.

 

Co może Pani powiedzieć o atmosferze w Perfect Coll?

Bardzo mi się podoba. Na początku dużo o firmie nie wiedziałam, ale czułam, że współpraca z nią to dobry wybór, że ma duże możliwości rozwoju i to się potwierdziło.

 

Zofia Wysokińska w Perfect Coll znajduje się na poziomie Dyrektora. W wolnym czasie lubi podróżować, żeglować, jeździć na nartach, rowerem, lubi naturę.